Szkoły. Korpus Kadetów

Jedno z podstawowych zadań Wydziału Instrukcji stanowił nadzór nad szkolnictwem. Wydział przejął wszelkie państwowe fundusze na ten cel przeznaczone, bo nie wznowiono w czasie powstania Komisji Edukacji Narodowej. Dopiero po odstąpieniu wrogów od stolicy mógł Dmochowski zakrzątnąć się żywiej wokół uruchomienia szkół warszawskich, a także w tych częściach kraju, gdzie sięgała władza powstańcza. Starania te znalazły swoje odbicie w odezwie Wydziału z 13 września nawołującej do otwierania szkół. W „Gazecie Rządowej” Dmochowski szeroko odpowiadał na pytania: „Czy szkoły narodowe kosztem publicznym utrzymane mają się z rokiem szkolnym rozpocząć i czyli osoby w nich pracujące będą swojej pewne nagrody?” Twierdzącą odpowiedź na pierwsze pytanie Dmochowski poprzedził pięknym uzasadnieniem: „Wydział nasz uważa niepłonnie, że naród polski szczęśliwe niniejsze powstanie, przy innych potężnych swojego dźwigania się środkach, winien jest po wielkiej części szerzącemu się, choć od niedawnego czasu, po ziemi polskiej Oświeceniu”. Uzasadniał dalej, że jedną z przyczyn upadku kraju było zaniedbanie edukacji, a obecne odrodzenie Polski musi iść w parze z rozkwitem nauki i szkolnictwa. Kraj będzie wyzwolony — wyrażał Dmochowski niepłonną nadzieję „pod najwyższym Naczelnictwem bohatera naszego Tadeusza Kościuszki”, ale walka będzie jeszcze długo trwała i z nauką młodzieży nie można zwlekać. „Wydział Instrukcji rekwiruje wszystkie zgromadzenia, tak akademickie jako i zakonne, aby, ile okoliczności pozwolą, nie usuwały się od obowiązków uczenia, bez względu nawet na to, mniejsza czy większa znajdzie się uczniów liczba”. Uznając jakbyśmy to współcześnie określili wagę bodźców ekonomicznych, przewodniczący Wydziału Instrukcji zapewniał, że nauczyciele pobierać będą swą płacę niezależnie od tego, jak wielka liczba uczniów zgłosi się do szkoły, i ściśle według dawnych ustaw Komisji Edukacyjnej. Wobec trudności finansowych zapowiadał jednak szczerze, że emerytury będą wypłacane tylko w ich wysokości.